SKPS - z Nami w Sudety


 

Gromnik w dawnej widokówce

Krzysztof Jaworski

     Jedną z ważniejszych dat w historii światowej poczty jest rok 1869, kiedy po raz pierwszy oficjalnie złamano żelazną, uświęconą wielowiekową tradycją i prawnymi normami, zasadę tajemnicy korespondencji. 1 października 1869 r. ukazała się w Austrii, z inicjatywy ekonomisty prof. Emanuela Hermanna, pierwsza karta pocztowa, której jedna strona przeznaczona była na wpisanie adresu, druga zaś – czysta – była stroną, na której umieszczano treść korespondencji. Na stronie adresowej wydrukowany był dodatkowo znak opłaty pocztowej, czyli po prostu znaczek, będący po skasowaniu na poczcie dowodem uiszczenia opłaty pocztowej. Nominał znaczka wydrukowanego na karcie pocztowej był niższy od wartości znaczków tradycyjnie naklejanych na koperty, stosowanych w Europie (najpierw w Wielkiej Brytanii) od 1840 r. Pojawienie się kart pocztowych było zatem swoistą rewolucją nie tylko w sferze obyczajowej i prawnej, ale też i ekonomicznej. Od 1869 r., najpierw w Austrii a wkrótce i w innych krajach, w których tamtejsze zarządy pocztowe zaczęły emitować kartki pocztowe (już w 1870 r. kartki pocztowe z wydrukowanym znaczkiem pojawiły się Szwajcarii, Luksemburgu i Wielkiej Brytanii), obserwuje się znaczny wzrost liczby ekspediowanych przesyłek pocztowych, wśród których olbrzymią liczbę stanowią właśnie przesyłki kartek. W 1875 r. kartki pocztowe zostały dopuszczone do obrotu międzynarodowego.

     Najwcześniejsze kartki z „ujawnioną” treścią korespondencji były emisjami oficjalnymi, wydawanymi przez państwowe urzędy pocztowe. Na wszystkich były wydrukowane znaczki pocztowe, podkreślające oficjalny charakter tych wydawnictw. W literaturze dotyczącej widokówek często kartki z wydrukowanym znaczkiem określa się jako „całostki” (Zieliński 1999, s. 34), innym razem termin „całostka” jest przez zbieraczy kart widokowych zupełnie nie rozumiany (Banaś 2005, s. 215, podpis pod il. 345). W praktyce pocztowej (i filatelistycznej) terminem tym określa się jednak każdy druk pocztowy z wydrukowanym znakiem opłaty – może to być koperta, tzw. opaska gazetowa, przekaz pieniężny, blankiet telegraficzny, sekretnik, listownik i właśnie karta pocztowa (Encyklopedia filatelistyki 1993, s. 70). Karta pocztowa jest więc „tylko” jednym z rodzajów całostek (niem. Ganzsache, ang. postal stationery, czes. celina, hiszp. entero postale). Nazwa karta pocztowa (względnie kartka pocztowa) powinna więc dotyczyć wyłącznie tych oficjalnych druków pocztowych, ewentualnie wydawanych przez poczty blankietów lub formularzy pocztowych (bez wydrukowanego znaczka). Wskazuje na to chociażby przymiotnik „pocztowy”, raczej jednoznacznie wiążący te druki z instytucją poczty. W praktyce jednak termin „karta pocztowa” często jest błędnie wiązany z wydawnictwem, które w ostatnich dekadach XIX w. zapoczątkowało nowy etap w komunikacji międzyludzkiej, etap jeszcze bardziej rewolucyjny niż ten zapoczątkowany w 1869 r. Tym nowym, wyznaczającym nowe trendy kulturowe wydawnictwem była widokówka.

      Widokówka, przez „poczciarzy” i filatelistów określana też jako karta widokowa (niem. Ansichtskarte) lub pocztówka (ten ostatni termin został zaproponowany w 1900 r. przez samego Henryka Sienkiewicza; zob. Jackowski 1996, s. 5 n., Zieliński 1999, s. 33), pojawiła się w obiegu stosunkowo wcześnie, bo już około 1872 r. i wkrótce moda na widokówki ogarnęła praktycznie całą Europę. Karty widokowe mógł drukować każdy, nie były to bowiem wydawnictwa pocztowe, tylko przez tę instytucję dopuszczone do obiegu pocztowego. Jako wydawnictwa prywatne nie miały wydrukowanych znaczków pocztowych (dopiero na przełomie XIX i XX w. pojawiły się w Niemczech tzw. Privatganzsachen, czyli wydawnictwa współpocztowe, na których za stosowną opłatą uiszczoną poczcie prywatny przedsiębiorca, lub inna instytucja, mógł wykonać własne nadruki na oficjalnych całostkach), a zatem w praktyce ich wydawanie było czynnością mało skomplikowaną, limitowaną jedynie możliwościami finansowymi wydawcy i spodziewanym popytem na te pamiątki. Dopuszczając widokówki do obiegu zarządy pocztowe państw europejskich (od 1874 r. ich działania koordynuje Światowy Związek Pocztowy - Union Postale Universelle UPU) postawiły jednak kilka swoich warunków. Jednym z nich był wymóg, aby jedna ze stron widokówki była przeznaczona wyłącznie na adres; na tej stronie nie można było umieszczać treści korespondencji. Ta miała się znajdować na stronie z ilustracją (na rewersie kartki; nota bene dla dzisiejszych zbieraczy widokówek – filokartystów – to szok, że strona z obrazkiem nazywana była rewersem), dlatego też ilustracje na widokówkach zajmowały początkowo niewielką część płaszczyzny kartki. Ten okres w dziejach widokówki, określany też jako okres kartek „z długim adresem”, trwał w Europie do 1 lutego 1904 r., kiedy UPU zezwoliło na emisję widokówek z podzieloną stroną adresową. Od tego momentu (w Niemczech nieco później, bo od 1905 r.) widokówki jedną ze swoich stron mają podzieloną na część przeznaczoną na wpisanie adresu i część na korespondencję, druga zaś strona kartki wypełniona jest ilustracją. Tzw. „mała” rewolucja 1904 r. dotknęła też kartek pocztowych (całostek), w dalszym ciągu wydawanych przez zarządy pocztowe, które zaczęto jednak ilustrować. W przeciwieństwie do widokówek ilustracja na kartkach-całostkach umieszczana była obok adresu, natomiast na korespondencję przeznaczana była cała tylna strona karty pocztowej.

     Pierwsze widokówki były wydawnictwami skromnymi, produkowanymi przy użyciu najprostszych technik drukarskich. Ich walory artystyczne też pozostawiały wiele do życzenia. Z pewnością ich jakość wyraźnie odbiegała in minus od oficjalnych kartek pocztowych (całostek), drukowanych nieraz najszlachetniejszymi technikami druku (staloryt) i projektowanych przez artystów zatrudnianych przez panujące głowy ówczesnej Europy (wizerunki władców na znaczkach były oficjalnymi portretami monarchów). Szybko jednak dostrzeżono, że emisja widokówek przynosi spory dochód. Stąd też prywatne wydawnictwa zaczęły zatrudniać wykwalifikowanych drukarzy i artystów – projektantów kartek. Widokówki szybko też stały się wyrazem przekazywania wiadomości związanych z różnymi sferami życia – zaczęto wydawać kartki świąteczne, krajoznawczo-turystyczne, tzw. żartobliwe a nawet kartki przeznaczone na przesyłanie kondolencji.

     Na Śląsku widokówki pojawiły się po raz pierwszy już w latach 70. XIX w., kiedy w Jeleniej Górze wydano skromną kartkę z wyobrażeniem szczytu Śnieżki (filateliści i widokówkowi puryści raczej jednak tej pamiątki nie mogą uznać za widokówkę, gdyż jest to odbity stempelkiem kauczukowym na oficjalnej kartce-całostce niewielki obrazek z widokiem Śnieżki; Rzeszowski 2004, s.191 n., ryc. 1,2). Z każdym rokiem jednak coraz więcej dolnośląskich atrakcji turystycznych i krajoznawczych prezentowano na papierowych kartonikach – zamki Chojnik, Książ i Stary Książ czy też Śnieżne Kotły w Karkonoszach, Góry Stołowe a także pierwsze miasta (m.in. Wrocław, Świeradów Zdrój, Cieplice Zdrój, Szczawno Zdrój, Świebodzice). Te najwcześniejsze emisje, poprzedzające niemiecką eksplozję emisji widokówek, która przypadła około 1895 r., zwykło się określać jako „Vorläufer” (zwiastun). Ostatnie lata XIX w. to już prawdziwy boom widokówkowy na Dolnym Śląsku.

      Ogarniająca całą Europę końca XIX wieku moda na widokówkę nie mogła ominąć Gromnika i znajdujących się na jego szczycie budowli. Góra, stanowiąca jeden z bardziej atrakcyjnych i popularnych celów turystycznych wycieczek nie tylko wrocławian, ale też docierających na nią przybyszów z innych zakątków ówczesnych Niemiec, szybko stała się obiektem upamiętnionym na licznych kartach widokowych. Często Gromnik trafiał też na widokówki poświęcone innym obiektom, zwykle pobliskim miejscowościom, jako jeden z motywów (na kartkach kilkumotywowych) lub jako drugi plan. Najczęściej były to widokówki z Przeworna, Romanowa, Samborowiczek czy też nawet z nieco bardziej oddalonych od Gromnika miejscowości, jak Strzelin i sąsiadują Ce z tym miastem od wschodu Wyszonowice, oraz kartki przedstawiające krajobrazy Wzgórz Strzelińskich. Zdecydowana jednak większość gromnickich kart widokowych była poświęcona samemu szczytowi i znajdującej się na niej infrastrukturze turystycznej – wieży widokowej i gospodzie.

     Jako pierwsi na emisję widokówek związanych z Gromnikiem zdecydowali się wydawcy spoza Śląska. Znanych jest kilka wydań kartek wydrukowanych jeszcze w ostatniej dekadzie XIX w. Najefektowniejszą z nich jest chromolitograficzna kartka wydana przez Verlag v. Frielinghaus u. Möbius z Hagen w Westfalii, przedstawiająca na trzech barwnych obrazkach znajdujących się na rewersie widokówki wieżą widokową na Gromniku, grupę drzew na szczycie i wiodące na szczyt schody w dolinie Zischkagrund (ryc. 1). Kartka ta znana jest z egzemplarza wysłanego w dniu 23 października 1899 r. z Przeworna do Strzelina. Ten sam wydawca zapewne równocześnie wydał inną gromnicką widokówkę, przedstawiającą dokładnie te same motywy (wieża, drzewa na szczycie i Zischkagrund), jednak inaczej skomponowane i przedstawione w innej stylistyce artystycznej (ryc. 2). Również i ta widokówka znana jest z egzemplarza przesłanego drogą pocztową w 1899 r. (1 maja 1899 r. z Przeworna do Łagiewnik koło Niemczy).

     Na przełomie XIX i XX w. firma wydawnicza Deutsche Automatengesselschaft z Kolonii wyemitowała serię zbliżonych do siebie pod względem stylistycznym efektownych widokówek przedstawiających najrozmaitsze atrakcje turystyczne ówczesnych Niemiec. Widokówki te były drukowane z użyciem tzw. techniki suchego tłoczenia (tłoczenie wypukłe), to znaczy niektóre partie kartki, zwykle motywy roślinne (kwiatki, liście dębu itp.) miały postać wypukłego reliefu. Ponadto główne motywy widokówki, najczęściej fotografie, były wzbogacane barwnymi herbami i godłami. Z jej oferty wydawniczej znanych jest kilka kartek dolnośląski ch – m.in. wyobrażających zamek Stary Książ koło Świebodzic i właśnie Gromnik, na której obok tamtejszej wieży widokowej przedstawiono godło zjednoczonych Niemiec (czarnego orła) i herb Strzelina (ryc. 3). Ciekawostką tej kartki jest bardzo rzadko stosowana nazwa szczytu (Rommelsberg zamiast Rummelsberg), w końcu XIX w. już praktycznie nie używana, co może wskazywać, że dla kolońskich wydawców tej widokówki właściwa nazwa góry była chyba przysłowiowym pustym słowem.

     Po pionierskim okresie produkcji kart widokowych z wyobrażeniem Gromnika, gdy ich emisją zajmowały się drukarnie spoza Śląska, nastąpiła era ich miejscowej wytwórczości. Nie wiadomo jeszcze, które z dolnośląskich wydawnictw dzierży w tym względzie palmę pierwszeństwa. Możliwe, że było to wydawnictwo H. Diebitischa z Ziębic (Verlag H. Diebitsch’s Buchdruckerei, Münsterberg i Schl., Ring 39). Wydawnictwo to było przed pierwszą wojną światową jednym z najbardziej prężnych producentów widokówek w tej części Dolnego Śląska. W przypadku Gromnika i okolic szczytu wydawnictwo H. Diebitischa jawi się jako prawdziwy potentat. Firma ta przygotowała kilkanaście wzorów widokówek dotyczących Gromnika, przedstawiających (na jednym lub dwóch obrazkach) zarówno tamtejszą wieżę widokową, jak i inne gromnickie lub podgromnickie atrakcje. Wydawano nawet kartki, na których oprócz widoku wieży na Gromniku lub stromej ścieżki wiodącej na szczyt, wydrukowane były słowa okolicznościowych wierszy (ryc. 4, 5). Zapotrzebowanie na produkcję firmy H. Diebitischa było tak duże, że wydawca niektóre wzory swoich widokówek wznawiał kilkakrotnie (ryc. 6, 7). Emisje te różnią się drobnymi szczegółami zarówno na stronie widokowej, jak i na adresowej (inne sygnatury widokówek mających ten sam rysunek, dobór różnych czcionek w poszczególnych emisjach, inne rozmieszczenie linii adresowych itp.). Liczby wszystkich wariantów gromnickich widokówek H. Diebitischa nie można, na obecnym etapie badań, jeszcze szczegółowo oszacować. Można sądzić, że spod maszyn drukarskich jego zakładu wyszło przeszło 30 różniących się wzorów kartek widokowych i ich wariantów. Firma H. Diebitischa jest jedynym znanym autorowi producentem widokówek dotyczących Gromnika, który drukował te pamiątki w obydwu wspomnianych wcześniej okresach rozwoju europejskiej karty widokowej – ery „długiego adresu” i okresu zredukowanej w 1904 r. części adresowej widokówki.

     Najstarsza znana autorowi widokówka z drukarni H. Diebitischa przedstawiająca Gromnik i jego okolice, została wysłana z Przeworna 30 czerwca 1900 r., najmłodsza zaś została nadana na poczcie w Strzelinie 14 lipca 1910 r. Nie wiadomo więc, czy wydawnictwo przetrwało do czasów I wojny światowej. Możliwe nawet, że jego największa aktywność wydawnicza wygasła jeszcze przed 1910 r. a pocztowo wykorzystywane były widokówki ze starszych zapasów. Jest faktem, że w pierwszej dekadzie XX w. pojawiają się następni wydawcy gromnickich widokówek , tym razem działający już w Strzelinie. Z 1905 r. znana jest kartka wydana przez Verlag C. Ulm, Strehlen (ryc. 8), zaś około 1909 r. wydawnictwo ze Strzelina Alberta Ludwiga (Verlag von Albert Ludwig, Photograph, Strehlen Schles.) ma w swej ofercie przynajmniej dwa wzory widokówek Gromnika (ryc. 9). Również w Strzelinie prosperowała jeszcze jedna wytwórnia widokówek, należąca do Ernsta Assera (Verlag von Ernst Aster, Strehlen), która wydała chyba najładniejszą tego rodzaju pamiątkę z wyobrażeniem gromnickiej wieży widokowej (ryc. 10).

     Niejako w cieniu funkcjonujących przed I wojną światową w Ziębicach i Strzelinie producentów widokówek działało w Przewornie wydawnictwo Carla Drieschnera (Verlag Carl Drieschner, Prieborn), właściciela tamtejszego domu towarowego (Carl Drieschner’s Waarenhaus), z którego oferty znane są trzy wzory kartek, m.in. widokówka „Gruss aus Prieborn” (Pozdrowienie z Przeworna) przedstawiająca, obok atrakcji samego Przeworna, także sylwetkę Gromnika (ryc. 11). Kartka została wysłana 27 września 1902 r. z ambulansu kolejowego kursującego między Strzelinem a Grodkowem i dotarła jeszcze tego samego dnia do adresata w Berlinie. Ciekawym wydawnictwem jest też kartka przedstawiająca wioskę Wyszonowice, położoną już w pewnej odległości od Gromnika, na której pojawia się sylwetka najwyższego szczytu Wzgórz Strzelińskich (ryc. 12). Widokówka ta została wydana przez Verlag Benno Pfeiffer (B. Pfeiffer był właścicielem gospody w Wyszonowicach) około roku 1905.

     Nie wiadomo jeszcze, jaką skalę miała produkcja kart widokowych w trudnych dla Niemiec czasach I wojny światowej. Znanych jest jednak kilka wzorów kartek z Gromnika, które zostały najpewniej wydrukowane w latach „Wielkiej wojny”. Są to emisje strzelińskiego wydawnictwa Paula Wüttke (Verlag Paul Wüttke, Strehlen), które w oparciu o jedną fotografię przygotowało dwie wersje widokówek – czarno-białą i barwną. Jeden ze znanych barwnych egzemplarzy wysłany został z Przeworna 4 czerwca 1917 r. (ryc. 13). Znane są też widokówki pochodzące z dużej wrocławskiej firmy wydawniczej Hermanna Lukowskiego (Kunstverlag Hermann Lukowski, Breslau II; kartka wysłana ze Strzelina 14 marca 1917 r. – ryc. 14).

     W latach I wojny światowej wykonane też zostało zdjęcie, które wielokrotnie wykorzystywane było przy produkcji widokówek, zarówno czarno-białych, jak i barwnych, przez następne kilkanaście lat. Motyw ten (ryc. 15, 16) jest najpopularniejszym przedstawieniem szczytu Gromnika. Znanych jest kilkanaście emisji widokówek, różniących się mniej lub bardziej istotnymi szczegółami. Zwykle są to różnie przedstawione chmury na niebie (nieraz ich zupełnie brakuje, innym razem są to obłoczki, chmury kłębiaste, burzowe itp.), pojawiają się jednak i różnice bardziej poważne, jak chociażby inaczej podawane wysokości szczytu Gromnika – na jednej z kartek szczyt ma 390 m n.p.m., na innej 396 m. Dla badaczy dawnych widokówek kartki te mają jeszcze jeden walor poznawczy. Długi okres ich wydawania, czyli pojawiające się liczne warianty kartek, dodruki itp., powodował, że na ich stronie adresowej zmieniały się także informacje o wydawcach widokówek. W przypadku tych kartek zawsze byli nimi dzierżawcy wieży widokowej i gospody na Gromniku. W latach I wojny światowej i kilka lat po niej był to R. Pusch (R. Pusch, Rummelsburg), później G. Stolz (sygnatury G. Stolz, Rummelsberg i G. Stolz, Bergwirt, Rummelsberg) oraz M. Stolz (M. Stolz, Bergwirtin, Rummelsberg, Kr. Strehlen). Na tym typie gromnickiej widokówki prześledzić można też historię poczty niemieckiej w 1. połowie XX w. Najstarsze z nich frankowane były znaczkami emitowanymi w okresie I wojny światowej według ówczesnej taryfy, emisje z lat powojennych charakteryzują się już znacznie wyższymi nominałami użytych znaczków (okres inflacji), następnie znowuż pojawiają się niskie „fenigowe” nominały znaczków pocztowych ostatnich lat republiki weimarskiej i pierwszych lat rządów A. Hitlera.

     W okresach, kiedy dzierżawcami wieży i gospody na Gromniku byli R. Pusch, G. Stolz i M. Stolz wydawane były przez nich jeszcze inne wzory widokówek. Pierwszy z nich firmuje jeszcze przynajmniej wzory kartek (ryc. 17), G. Stolz co najmniej jeden wzór (ryc. 18), zaś M. Stolz przynajmniej dwie widokówki (ryc. 19). Przypuszczać można, że widokówki te zawsze były do nabycia w gospodzie na szczycie Gromnika. Wskazuje na to choćby fakt, że ich ekspedycji pocztowej dokonywano z najbliższych od szczytu pośrednictwach pocztowych – w Pogrodzie i Samborowiczkach.

     W okresie międzywojennym do grona wydawców emitujących widokówki przedstawiające Gromnik dołącza też wydawnictwo Foto-Wilk z Ząbkowic Śląskich (Verlag Foto-Wilk, Frankenstein), które wydało przynajmniej dwa warianty kartek o tym samym rysunku (ryc. 20), różniących się stroną adresową. Druk kartek gromnickich w tej firmie z całą pewnością zlecony został przez gospodarzy wieży i gospody, gdyż na obydwu wariantach kartek znajduje się nadruk „zakupiona w gospodzie Rummelsberg”. Na jednej z widokówek tekst na stronie adresowej został rozszerzony o reklamę wieży i gospody, informującej, że jest to „uroczy cel wycieczkowy, otwarty zimą i latem, z gęstym, cienistym ogrodem i wspaniałym widokiem”. Jeden ze znanych egzemplarzy kartki wydanej przez firmę Foto-Wilk został wysłany z pośrednictwa pocztowego w Samborowiczkach 18 maja 1937 r. Ostatnim znanym autorowi tego opracowania wydawcą gromnickich widokówek była firma C. Simona z Brzegu (C. Simon, Brieg, Bez. Breslau, Gartenstr.27), która wydała około 1936 r. kartkę przedstawiającą wieżę widokową na Gromniku, na której łopoce już hitlerowska flaga ze swastyką (ryc. 21).

     Przygotowując niniejszy tekst natrafiono też jeszcze na kilkanaście reprodukcji stron widokowych innych gromnickich kartek. Ponieważ informacje o wydawcach i producentach widokówek zazwyczaj były umieszczane na stronie adresowej nie można, przynajmniej obecnie, ustalić danych, które niewątpliwie znacznie wzbogaciłyby prezentowany artykuł. Wśród widokówek, do których autor nie miał bezpośredniego dostępu są i takie, które wydano po ostatniej większej inwestycji na szczycie, czyli po dostawieniu w 1939 r. do południowej ściany wieży widokowej nowego skrzydła gospody (ryc. 22). Widokówka ta została wydana najpewniej w pierwszych latach II wojny światowej.

     Widokówki przedstawiające Gromnik wydawane były przed 1945 r. również przez oficyny wydawnicze, które niestety nie podawały na kartkach swej nazwy i miejsca wydania. Jedna z tych drukarni przygotowała przynajmniej dwa wzory kartek z tym samym motywem graficznym (Wzgórza Strzelińskie z widokiem na Gromnik), różniące się barwą (wersja czarno-biała i kolorowa; ryc. 23) oraz pewnymi szczegółami w treści napisów na stronie ilustracyjnej. Ciekawsza zdaje się być jednak inna pozbawiona sygnatury kartka przedstawiająca mapkę okolic Gromnika. Zaznaczono na niej nawet szlaki kolejowe w najbliższych okolicach szczytu (ryc. 24).

     W okresie międzywojennym chyba rzadziej niż w latach poprzedzających I wojnę światową wykorzystywany był motyw gromnicki na kartkach widokowych poświęcanych miejscowościom sąsiadującym z tą górą. Do nielicznych przykładów należy zaliczyć leżące u wschodniego podnóża góry Samborowiczki. Na jednej z kartek z tej wioski przedstawiono, wśród czterech motywów, także fotografię wieży widokowej na Gromniku. Autorowi znana jest jedynie strona licowa tej kartki. Widoczne na fotografii metalowe krzesełka przy stolikach koło wieży (a nie ławki uwieczniane na wcześniejszych kartkach) wskazują, że widokówkę tę wydano najpewniej w 2 połowie lat 30. ubiegłego wieku.

     Gromnickie widokówki to nie tylko turystyczne pamiątki, walory filatelistyczne czy też jakieś małe perełka sztuki drukarskiej przełomu stuleci i pierwszych dekad XX w. To także dokumenty, na podstawie których prześledzić można zmiany, które dokonywały się na szczycie w okresie blisko 50 lat – od ostatnich lat XIX w. po lata II wojny światowej. Przemiany w zabudowie szczytu Gromnika przedstawione zostały bliżej w innym tekście niniejszej publikacji, tu można zaznaczyć, że i na widokówkach można te zmiany prześledzić, a analizując lata emisji widokówek nawet odpowiednio wydatować. Na widokówkach widoczne są też inne zmiany, które w innych źródłach wcale nie muszą być już tak bardzo czytelne. Dotyczyć to może wyraźnych różnic w stroju odwiedzających szczyt turystów, zmieniającej się w czasie infrastrukturze szczytu (zmiany lokalizacji klombów i rabat kwiatowych, wymiana ławek na składane metalowe krzesełka itp.) a nawet zaprzestaniu – w pewnym momencie – z wjazdów na szczyt dorożką. Zmieniają się też oficjalne niemieckie flagi państwowe powiewające na szczycie wieży – najpierw w barwach Niemiec sprzed I wojny światowej i okresu wojny, następnie republiki weimarskiej i wreszcie hitlerowskiej III Rzeszy. Na widokówkach przedstawiających ścieżki u podnóża góry wyraźnie widać turystyczne szlakowskazy wskazujące ówczesnym piechurom kierunek marszu na szczyt. Nowe zjawisko kulturowe, jakim w XIX i XX wieku stała się turystyka piesza (Janczak 1982, s. 21 n., Kolbuszowski 1985, s. 36 n.), jest więc bardzo wyraźnie zarysowane także na gromnickich widokówkach.

      Gromnik i jego najbliższe sąsiedztwo upamiętnione było przed końcem II wojny światowej widokówkami emitowanymi przez przynajmniej piętnastu wydawców. Liczba znanych różnych wzorów kart widokowych z Gromnika sięga przeszło 50 pozycji, zaś rozmaitych wariantów tych wzorów, świadczących, że widokówki gromnickie były praktycznie nieprzerwanie drukowane i dodrukowywane, zapewne grubo przekracza setkę. Jest to swoisty gromnicki fenomen, wskazujący, że ranga tej góry w świadomości (zapewne nie tylko turystycznej) mieszkańców Śląska przed 1945 r. była nieporównanie większa, niż w okresie późniejszym. Miejsce to pod względem swej atrakcyjności nie ustępowało Ślęży i innym ośrodkom sudeckim, od tych ostatnich było też pod względem dostępności komunikacyjnej przynajmniej dla wrocławian znacznie bliższe. Stąd też i ogromna ówczesna produkcja najpopularniejszej pamiątki, jaką zawsze dla turystów była widokówka.

     Niestety, po drugiej wojnie światowej szczyt Gromnika nie został przedstawiony na żadnej podobnej pamiątce (możliwe, że szczyt pojawia się jako drugi plan na jakiejś kartce ze Strzelina, Grodkowa czy też Białego Kościoła, na żadnej z nich jednak zapewne nie przywołano jego nazwy). Przyczyną jest chyba nie tylko zburzenie zimą 1945 r. wieży i gospody na szczycie. Gromnik wszakże dalej pozostawał najwyższym szczytem Wzgórz Strzelińskich i węzłem szlaków turystycznych. Nie widziano w nim już jednak jakiejkolwiek atrakcji turystycznej, przynajmniej takiej, która zasługiwałaby na uwiecznienie na karcie widokowej.

 

     Przedstawione w artykule reprodukcje widokówek Gromnika pochodzą ze zbiorów Piotra Czyża, Mieczysława Kępy, Bartko Rehera (Niemcy) i Krzysztofa Jaworskiego.

 

Literatura:

Banaś P., 2005: Orbis pictus. Świat dawnej karty pocztowej, Acta Universitatis Wratislaviensis No 2773, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław.
Encyklopedia filatelistyki, 1993: Encyklopedia filatelistyki, red. T. Hampel, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa.
Jackowski J., 1996: Pierwsza Wystawa Kart Pocztowych w Warszawie 1900 rok, „Filokartysta”, nr 3/5, s. 5-8.  

  

wersja do druku



wersja do druku


ryc.1.
ryc.1.

ryc.2.
ryc.2.

ryc.3.
ryc.3.

ryc.4.
ryc.4.

ryc.5.
ryc.5.

ryc.6.
ryc.6.

ryc.7.
ryc.7.

ryc.8.
ryc.8.

ryc.9.
ryc.9.


ryc.10.


ryc.11.


ryc.12.


ryc.13.


ryc.14.


ryc.15.


ryc.16.


ryc.17.


ryc.18.


ryc.19.


ryc.20.


ryc.21.


ryc.22.


ryc.23.


ryc.24.